51. Podsumowanie wiosny 2026
- Gracjana Pawlak
- 29 cze
- 3 minut(y) czytania
Och, czy ja dam radę wszystko spamiętać i tu spisać??? Jak zawsze, miałyśmy z Edytą obfitość wydarzeń, spotkań, i kolejne rewolucyjne zmiany pchnęły nasz projekt znacząco do przodu. Ale to naprawdę do przodu!!
1) Wiosna 2026 rozpoczęta równonocą, a dla nas II Konferencją dla Polek w Hiszpanii pt. "Przebudzenie Kobiecej Mocy", tym razem w Maladze. Współorganizowałyśmy ją razem z Renatą Byczkowską z Costa Blanca i Silvią Jasmine z Costa del Sol, a my reprezentowałyśmy Costa Calida :) I 4 moduły kobiecego życia: moc kobiecości, ciało i umysł, biznes i finanse oraz relacje i duchowość zagospodarowałyśmy wykładami i praktycznymi ćwiczeniami, a nie zabrakło też wspólnej medytacji i ruchu. Było na bogato dla dwudziestu kilku kobiet;

2) na początku kwietnia podbijałyśmy z Edytą lokalną scenę dla artystów i pośpiewałyśmy polskie piosenki tutejszym Hiszpanom. Zebrałyśmy najgłośniejsze brawa od publiczności i naprawdę świetnie się wszyscy bawiliśmy :) Nie mamy własnego zdjęcia, bo zajmowałyśmy się śpiewaniem;), ale zobacz klimat:

3) tej wiosny nie było u nas osób na pobycie w Domu Mocy. W to miejsce ja miałam kilka dłuższych wyjazdów do Polski, z których zrodziły się nowe Domy Mocy, nowe miejsca właśnie w Polsce. Opowiem o tym więcej w kolejnych postach, bo konkretne wydarzenia i cezury przyszły zaraz po przesileniu letnim, a więc już w kolejnej fazie. Wiosna była etapem siania ziaren. A posiałam ich sporo na kilku spotkaniach Klubu Przedsiębiorczości (Wrocław, Poznań, Łódź, Warszawa), na 30-tej edycji Konferencji dla Inwestorów i Przedsiębiorców Wall Street w Karpaczu, jak również z moim zarządem naszej Fundacji ITT:

Poznałam niewyobrażalną ilość nowych ludzi, a w tym na energii solarnej projektu - wielu mężczyzn, którym zrobiło się bardzo po drodze z naszym projektem. A właśnie tak miało się to rozwijać - my, kobiety, przygotowałyśmy grunt i zaczęłyśmy otwierać się na przyjęcie mężczyzn. Już poprzedni prawie rok obfitował w obecność mężczyzn w Domu Mocy, natomiast teraz to mężczyźni ze świata zaczęli wchodzić w pole projektu ze swoją sprawczością... no i... zrobiło się mnóstwo działania wokół i na rzecz Domu Mocy. Jestem z tego tytułu przeszczęśliwa!!
4) ja sama również weszłam mocno w energię działania po ostatnich 2,5 roku w zasadzie permanentnego zajmowania się odzyskiwaniem dostępu do swojej uświadomionej kobiecej energii. Okazało się, że wreszcie jestem gotowa na zdobywanie świata, bo obie energie we mnie, żeńska i męska, zaczęły płynąć po właściwych torach i zaplatać się w warkocz. To sprawiło, że domknęłam swoje stare życie zawodowe w Polsce - wypisałam się z towarzystw naukowych i wszystkie moje międzynarodowe certyfikaty straciły ważność. Odeszłam ze środowiska psychoterapeutów i superwizorów, choć sam Gestalt pozostanie częścią mnie na zawsze, bo to moja BAZA i go kocham:) Ale to już nie jest moja tożsamość. Dzisiaj jestem w pełni sobą, autonomiczna, i nie potrzebuję definiowania swojej działalności poprzez żadną rolę. Żadną. Na zdjęciu poniżej jestem z Zosią Pierzchałą, która wprawdzie nie była moją nauczycielką Gestaltu poza jednym warsztatem, ale należała do pierwszego zespołu terapeutów, którzy uruchomili Gestalt w Polsce w latach 80-tych. A więc to prawdziwy korzeń i klejnot - takie zdjęcie:)

5) rozpoczęłam nowy duży etap zawodowy, mentorski. Bycie mentorką nie jest zawodem, to raczej funkcja, podobnie jak inna, która też jest mi bliska od 2024 roku - Kapłanka Ziemi. Trochę, jakby moja wewnętrzna kobieta była tą Kapłanką, a mój wewnętrzny mężczyzna - mentorem. Razem zaczynają (zaczynam? zaczynamy? - nie wiem, jakiej odmiany użyć;)) właśnie budować Domy Mocy na świecie. Zachwyca mnie to, że moje wewnętrzne energie odzwierciedliły się w zewnętrznych relacjach z osobami, które chcą być partnerami dla polskich Domów Mocy, udostępniając swoje nieruchomości pod nasz projekt! To szalenie wzruszające dla mnie 🥹 W każdym razie tej wiosny wydarzyły się 3 rzeczy w obszarze moich początków z mentoringiem:
kilka transmisji na żywo na moim kanale yt, gdzie opowiadam na bieżąco o całym procesie zachodzących zmian we mnie i przez to również w projekcie Domu Mocy;
pierwszy program mentorski pt. PUNKT ZERO, który trwał tydzień z hakiem, zawierał 8 sesji i okazał się bardzo transformującą podróżą dla 28 osób;
drugi program mentorski pt. Baw się obfitością, przeciągnął się do 2 miesięcy i jeszcze trwa. Jest w nim 250 osób, z czego kilkadziesiąt mocno zaangażowanych i wchodzących wielkimi krokami również do projektu Domu Mocy jako współtwórcy społeczności w Polsce.
Mamy głównie spotkania online, które pchają procesy transformowania świadomości nas wszystkich do przodu jak rakieta:

6) z Edytą rozpoczęłyśmy tej wiosny rozmowy na żywo na kanale Domu Mocy w yt. Co kilka tygodni pijemy razem poranną niedzielną kawkę i rozmawiamy zupełnie na luzie o tym wszystkim, co się u nas wydarza:
Wiosna była gruba. Była windą do nowego etapu, który zaczął się wraz z przesileniem letnim. Ale o tym już w przyszłości:)




Komentarze