25. WYCHODZENIE Z SYMBIOZY Z DOMEM MOCY
- Gracjana Pawlak
- 23 lut 2025
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 25 gru 2025
Cykl kalendarzowy wypchnął mnie z domu na plaży i zamieszkałam w górach. Z tamtą nieruchomością czułam się zjednoczona zupełnie na duchowym poziomie, jak również Dom Mocy przeżywałam jako siebie. To ja nim byłam i zamierzałam go zabierać ze sobą, gdziekolwiek jeszcze zamieszkam na świecie. Ale druga nieruchomość niespodziewanie przyniosła zarówno rozłączenie energetyczne z pierwszym domem na plaży, jak i z całą ideą. Wyodrębniła się ona z pierwszej warstwy symbiozy ze mną jako ❤️ Dom Mocy w Twoim sercu 🩵.
Wychodzenie z symbiozy to energia czakry sakralnej, która przypomina doświadczenie ze zdjęcia poniżej - częściowo jest się zlanym z pierwszym obiektem, a częściowo dochodzi do wyodrębnienia z tego zlania:

Ten interesujący proces ewolucyjny zapracował tak, że poczułam gotowość do kilku nowych rzeczy:
1) do zaproszenia do współprowadzenia Domu Mocy jako przestrzeni fizycznej innych osób, które przez ostatni rok były najbardziej zaangażowane w ten projekt i wiążą z nim swoją dalszą drogę;
2) do organizowania eventów grupowych poza swoją nieruchomością (oprócz tych dla kilku pojedynczych osób u siebie w domu). Tu, na hiszpańskim wybrzeżu, ale nie tylko. Również w innych miejscach na świecie.
3) Oprócz tego otworzył się też - póki co - niewielki dostęp do energii męskiej, w innym wydaniu niż dotychczas. A więc Dom Mocy to już nie tylko Kobiece Kręgi Mocy i pogłębianie kontaktu z Ziemią i wodą, ale również inicjatywy z udziałem mężczyzn i pogłębianie kontaktu z ogniem, słońcem i pustynią, górami...
Wykiełkowało to wszystko we mnie całkiem nagle, a spodziewałam się raczej kilku kolejnych lat procesu w tym kierunku...




Komentarze